*
Telefon wsparcia: (22) 270 11 65          Porady mailowe: psycholog-(na)-stowarzyszenieanimo.pl

Stowarzyszenie Animo

Działamy na rzecz osób z zaburzeniami lękowymi.

Kim jesteśmy?

Stowarzyszenie Animo – Odważ się Żyć! powstało, by pomóc osobom doświadczającymzaburzeń lękowych. Po pomoc mogą zgłosić się do nas osoby doświadczające uogólnionych zaburzeń lękowych, fobii specyficznych, agorafobii, lęku napadowego, fobii społecznej, zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD) oraz zaburzeń lękowych będących wynikiem traumatycznych doświadczeń. Telefon zaufania skierowany jest także do osób, które nie korzystały z pomocy specjalisty i nie mają diagnozy zaburzeń lękowych, ale doświadczają derealizacji, depersonalizacji, stanów nasilonego lęku, którym towarzyszy obawa przed śmiercią lub utratą zmysłów, czy też niepokojących objawów somatycznych, które nie są wynikiem choroby somatycznej.

Celem działalności Stowarzyszenia Animo jest pomoc osobom doświadczających zaburzeń lękowych poprzez różne formy wsparcia. Pierwszym projektem, jaki realizuje Stowarzyszenie Animo, jest prowadzenie telefonu wsparcia przeznaczonego tylko dla osób doświadczających wyżej wymienionych zaburzeń. Można tam po prostu porozmawiać w chwilach kryzysu o swoich odczuciach, problemach i emocjach. Podczas rozmowy można także uzyskać informacje na temat zaburzeń – jak sobie z nimi radzić, gdzie udać się po pomoc i co robić w sytuacji kumulacji lęku tak dobrze znanej wszystkim cierpiącym pod nazwą ataku paniki. W ramach naszych działań można skorzystać również z porady psychologa udzielanej poprzez kontakt e-mailowy.

Pomoc na telefonie wsparcia oraz kontakt poprzez e-mail udzielana jest bezpłatnie oraz anonimowo przez psychologów.

Aktualności

Wesprzyj Stowarzyszenie Animo na Patronite

Wesprzyj Stowarzyszenie Animo na Patronite

W ciągu pierwszych 8 miesięcy działania telefonu wsparcia przeprowadziliśmy z Wami 346 rozmów. Obecnie działa z nami aż 7 psychologów, którzy służą Wam pomocną dłonią i profesjonalną radą 3 razy w...

Najnowsze artykuły

Dbanie i wyrozumiałość wobec siebie w zaburzeniach lękowych

Dbanie i wyrozumiałość wobec siebie w zaburzeniach lękowych

Zaburzenia lękowe mogą być bardzo wyczerpujące. Objawy generują napięcie i zmęczenie, a proces terapii również nie jest łatwy. Warto nabrać nieco wyrozumiałości wobec siebie.  Ideały wykreowane przez media nakłaniają do ciągłej gonitwy za sukcesem. Jeśli bierzemy to do siebie, wówczas zapominamy, że nikt nie jest perfekcyjny – ale każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Wszyscy czasami popełniamy błędy i choć nie jest to łatwe, powinniśmy je sobie wybaczać. W dobie globalizacji porównujemy się do milionów wyidealizowanych postaci internetowych. Ewolucyjnie nie jesteśmy przygotowani do ciągłego funkcjonowania na najwyższych obrotach i życia w społecznościach tak ogromnych, jakie kreuje internet. Jako ludzie potrzebujemy odpoczynku, czasu na regenerację czy przewartościowanie dotychczasowego światopoglądu. Ważne jest, aby zwracać uwagę na swoje potrzeby i niepokojące objawy. W połączeniu z psychoterapią, zdobyta wiedza i umiejętności mogą okazać się bardzo przydatne w codziennych...

Książki dotyczące lęku, z którymi warto się zapoznać

Książki dotyczące lęku, z którymi warto się zapoznać

Lęk i strach w języku potocznym używane są zamiennie. Jednak nie oznaczają tego samego. Strach pojawia się, gdy osoba staje przed realnym zagrożeniem np. utraty życia lub zdrowia. Natomiast lęk pojawia się bez uchwytnej przyczyny lub gdy niebezpieczeństwo jest mało realne. Każdy z nas czasem doświadcza lęku w mniejszym lub większym stopniu. Obecnie doświadczamy pandemii koronawirusa i chyba każdy zmierzył się choć przez chwilę z tą emocją w związku z zagrożeniem epidemicznym. Zaburzenia lękowe, które dawniej nazywano nerwicami, są jednymi z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. O tym, że nasza relacja z lękiem przestaje być zdrowa możemy mówić wtedy, gdy lęk paraliżuje nasze życie i powoduje cierpienie; sprawia, że unikamy konkretnych sytuacji, miejsc czy ludzi, tracimy panowanie nad sobą, niszczy relacje lub uniemożliwia ich utworzenie. Gdy lęk staje się problemem, z pomocą przychodzi psychoterapia i wartościowe książki, po które warto sięgnąć, gdy lęk zaczyna rządzić...

Czym się różni psycholog, psychoterapeuta i psychiatra?

Czym się różni psycholog, psychoterapeuta i psychiatra?

Bardzo często zdarza się, że osoby szukające wsparcia psychicznego nie zdają sobie sprawy z istnienia różnic pomiędzy poszczególnymi specjalistami z tej dziedziny. Psycholog, psychoterapeuta i psychiatra to trzy odrębne zawody, a choć wszystkie związane są ze zdrowiem psychicznym, każdy z nich cechuje inne podejście i kompetencje. Kim jest psycholog? Psycholog to, w największym skrócie, osoba, która uzyskała tytuł magistra na kierunku psychologia. Dyplom ukończenia studiów jest świadectwem kompetencji w zakresie wykonywania testów psychologicznych i stawiania diagnozy psychologicznej. Poza tym psycholog może prowadzić szkolenia, badania naukowe, wydawać zaświadczenia, czy udzielać porady psychologicznej. Szczególnie to ostatnie bywa często powodem dezorientacji i zamieszania wokół zawodów. Porada psychologiczna ma celu uzyskanie opinii specjalisty w zakresie możliwości radzenia sobie z trudnościami. Psycholog udziela wsparcia i wskazuje mocne strony, może też dawać wskazówki i...

Lęk – towarzysz na całe życie?

Lęk – towarzysz na całe życie?

Jak to się zaczęło? Od zawsze wiedziałam, że kiedy dorosnę nie ominie mnie wizyta u specjalisty, nie myślałam jednak, że będę potrzebowała takiego długiego leczenia i ciężkiej pracy nad sobą. Jestem dzieckiem alkoholików, którzy piją od kiedy pamiętam. Przeszłam piekło, a w głowie mam rzeczy, których nie widział nie jeden dorosły. Awantury, krzyki, krew, łzy... Lata w takim domu zrobiły swoje. Odwlekałam to bardzo długo, jednak kiedy do nerwicy dołączyła depresja, no cóż, nie miałam wyjścia, nie chciałam, aby łóżko było moim własnym grobem. Czy wcześniej wiedziałam, że mogę mieć nerwicę? Przypuszczałam. Wiele objawów na to wskazywało, ale nie siedziałam w tym temacie na tyle, aby się diagnozować w jakikolwiek sposób. Nie miałam za bardzo dostępu do takich źródeł jak teraz i nie znałam nikogo, kto by cierpiał na to samo. Objawy Pierwsze i najbardziej męczące objawy jakie przychodzą mi do głowy, to poczucie lęku, a co za tym idzie - nudności, bóle brzucha i wymioty. Kiedy czuję lęk mój...

Szukając diagnozy odnalazłam siebie

Szukając diagnozy odnalazłam siebie

Pierwszy atak Wszystko zaczęło się w niedzielę na początku października 2012 roku, kiedy to podczas powrotu samochodem z koncertu, poczułam się źle − serce biło nierówno, tak jakby co chwilę się zatrzymywało. Przestraszyłam się, że to zawał (w końcu ludzie w młodym wieku też chorują). Pierwsze co mi przyszło do głowy „wziąć aspirynę” i wzięłam. Nic mnie nie bolało, ale od razu zaczęłam myśleć o tym, gdzie jest najbliższy szpital, żebym zdążyła do niego dojechać. Starałam się oddychać spokojnie, głęboko. Zasadniczo myślałam, że umieram. Gdy serce się uspokoiło, a właściwie dość szybko się to stało − całe kołatania trwały może minutę, to nadal byłam przestraszona. Zastanawiałam się „co to było?”, „co mi jest?”. Niby przeszło, ale tego wieczora, jak i dnia następnego czułam się bardzo słabo, a serce bardzo szybko biło przez cały czas. Byłam zmęczona, chociaż nie robiłam niczego, co mogło mnie zmęczyć. Szukając przyczyny Udałam się do lekarza pierwszego kontaktu, który po wykonaniu EKG...

BĘDĘ ŻYĆ – bo przecież ileż razy można umierać?

BĘDĘ ŻYĆ – bo przecież ileż razy można umierać?

Od kiedy to trwa? To jest dobre pytanie... Być może od momentu, kiedy zaczęłam zauważać, że w domu coś jest nie tak? Że nie nie jest tak jak u moich koleżanek ze szkoły podstawowej? Może w gimnazjum, kiedy w fazie buntu zaczęłam się sprzeciwiać mojej Mamie? Mówić jej, że nie chcę być już bita, za co byłam znowu uderzana... Może w liceum, kiedy byłam już pewna, że moje dzieciństwo było chore i pełne nerwów, których nigdy nie doświadczały moje koleżanki? Czy ja jestem inna? Tak, zdecydowanie był to czas liceum. To wtedy właśnie zaczęłam zauważać, że gdy się zdenerwuje- szumi mi w głowie i moje serce wyskakuje z piersi. Nie tylko w momencie zdenerwowania, ale także i długo po nim... Wtedy zauważyłam też, że myślę więcej niż rówieśnicy. Z tym że ja nie myślałam o tym co będzie na obiad, tylko myślałam o śmierci. O tym, kiedy umrę? Że chciałabym umrzeć teraz (choć wcale nie chciałam) co wprowadzało mnie w stan przerażenia. Te myśli pojawiały się znikąd, one po prostu przychodziły mi do...